Czego najbardziej nienawidzę?
Jest to przyczepianie etykietek ludziom.
Wiecie o czym mowie? 1-3 zdania które dla wszystkich dookoła ciebie, określają cię... i co się nie robi - dla ludzi jesteś tym, co masz przyczepione do siebie.
etykietki mogą wyglądać różnie:
"szmata"
"zarozumiały dupek"
"słodka idiotka, blondyneczka"
"zamknięte w sobie Emo"
jakie nie są, zazwyczaj są błędne i krzywdzące dla ludzi.
W moim przypadku etykietki wyglądają tak:
niereformowalny facet, któremu nie da się nic wytłumaczyć cóż za pierdolenie :/ nienawidzę jak ktoś mnie określa nie znając mnie, albo zakłada że czegoś nie zrozumiem, nawet tego nie tłumacząc.
chłopak Mery dla znajomych których poznałem poprzez Marysię nigdy nie będę dla nich niczym więcej niż jej chłopakiem / byłym chłopakiem. Czuje się jak nie wiem
element jej ubioru, własność, albo mebel. Kurwa nikt na mnie nie patrzy jak na osobę, i zawsze myśląc o mnie, myśli o kimś innym. A tak się składa że mogę mieć z kimś wspólnych znajomych, i być ich znajomym a nie kurwa dodatkiem do kogoś. To bardzo przykre że ludzie których polubiłem z czasem zaczęli mnie traktować jakbym nie był nawet osobą.
Venom taaaaaak
ksywa sprzed lat to częste określenie. Jednak nie ma we mnie nic z tamtej dawnej osoby. Szkoda że moi najstarsi znajomi nie potrafią tego zrozumieć i patrzą na mnie tak, jak patrzyli nawet aż 12 lat temu :/
król spisków. manipulator WHAT THE FUCK? Spiski i manipulacje ludźmi były fajne jak życie szkolne wyglądało jak telenowela. Ale to było dobre 5-6 lat temu i zajebiście nudzi mnie określanie w taki sposób. W szczególności że nigdy to do mnie nie pasowało w większym stopniu, niż do każdego kogo znam! A obecne spiski i kretyńskie urazy mnie tylko męczą. Nie straszą ani nie denerwują. Są żałosne i absurdalne, niczym starania Ziela aby zniszczyć mi życie. Serio stary? Chcesz mi zniszczyć życie? WEŹ BILET I USTAW SIĘ W KOLEJCE!!
ten od Karoliny - =_= halo? Miedzy mną a Karolina jedyne co pozostało, to wieczna złość i wyrzuty. Głównie z jej strony. Ale ciężko się dziwić. Jednak nie chce do końca życia być kojarzony przez ludzi z Koszuta, jako ten od Karoliny. Bo jest to podobna sytuacja do etykietki chłopak Mery.
Wkurwia mnie też mówienie (przez ludzi którzy mnie nie znają

, jaki jestem? Ostatnio wyniknęła kłótnia z tego, że zwróciłem komuś uwagę o niedocenianie mnie. Co prawda ów osoba napisała że pomimo moich wad jestem całkiem ok. Ale nie chodziło mi to, że czułem się przez tą ocenę urażony. Chodziło o to że nie chce być oceniany w ogóle. Pozytywnie, czy negatywnie przez osoby które nie mają ŻADNYCH podstaw do oceniania mnie. Dobra wspomnienia. Ale ludzie się zmieniają. Odpowiedz Wiem, jestem tego przykładem pokazała mi tylko jak ta osoba odbiera WSZYSTKIE moje słowa, i zwrócenia uwagi jako ATAKI na siebie. Wszyscy dookoła mnie budują mury obronne. Jeśli tylko chce się do nich z czymś zwrócić nie mogę. Jestem od razu atakowany, bo najlepszą obroną jest atak. Phi
to miłego atakowania, bo ja nie mam już siły się bronić. Na zbyt wielu osobach się zawiodłem w życiu i zbyt wielu

rzyjaciół straciłem. A szkoda, bo nie rzucam terminem przyjaciel na darmo! W sumie zaczynam tęsknić za czasami gdy więcej udawałem niż byłem sobą. Kiedy to ja atakowałem ludzi w samoobronie. Ale mimo tego byli ludzie dookoła mnie którzy szanowali mnie i których naprawdę lubiłem.
Na informację za rok wyjeżdżam i nie wracam wiele osób zareagowało o mój boże to straszne! Nieeeee <ziewa> a wyślesz mi pocztówkę?. Więc wiem że nie będę żałował wyjazdu :/ a Wy moi drodzy czytelnicy zapomnicie o mnie w max 3 dni.
A skoro już wspomniałem o Karolinie to napisze coś jeszcze.
Nie, nie chciałem ci dołożyć. Tak, szczerze przepraszam. I bardzo żałuję że postrzegasz mnie w taki sposób, że nie umiesz już ze mną rozmawiać nawet. Napisałaś że w ludziach cenisz uśmiech i szczerość i że każdemu dajesz szansę. Ale to nie prawda. Jestem już od dawna skreślony dla ciebie nawet jako kolega i jedyne co czuje z twojej strony to odraza i złość. Może spotkajmy się, przyłożysz mi w twarz i wyżyjesz się? Bo przydało by Ci się. Może w końcu przyjmiesz moje przeprosiny i jeśli masz się nigdy do mnie nie odzywać to chociaż mi wybaczysz? Wymagam tak wiele?
Teraz podniosą się jeszcze ciche okrzyki jak to "ja nie przyczepiam ludziom etykietki!". Ale to stek kłamstw. Nie znam osoby która tego nie robi. I nie zostawiajcie głupich komentarzy. Doskonale wiem kto to czyta a kto nie. Jak macie coś pisać to chociaż na temat.